Wakacje to czas odpoczynku, relaksu i „ładowania baterii” przed nowym rokiem szkolnym. Nie wszyscy wybierają jednak wypoczynek. Ponad stu uczniów z Zespołu Szkół Licealnych i Zawodowych im. Unii Europejskiej z Sulęcina przez 10 dni wylewało litry potu na wędrzyńskim poligonie pod okiem zawodowców.
Każdego roku na początku lipca, młodzież z sulęcińskiego liceum przybywa na poligon. Szkoła prowadzi klasy mundurowe. W poligonie biorą udział uczniowie klas wojskowych i policyjnych. Na poligon przyjechało 110 uczniów.
Zgodnie z regulaminem nauki każdy uczeń klas mundurowych musi zaliczyć letni obóz na poligonie.
Poligon realizowany jest po raz trzeci. Przedsięwzięcie przygotowywane jest przez wiele miesięcy przed rozpoczęciem obozu i skupia wielu specjalistów, chcących przekazać coś interesującego licealistom.
W poligonie czynny udział biorą instruktorzy Wielkopolskiej Szkoły Podoficerskiej Wojsk Lądowych z Poznania, policjanci, instruktorzy walki wręcz, ratownicy medyczni.
Po co młodzież w wolny, wakacyjny czas przyjeżdża na poligon? Odpowiedź na pytanie nie jest wcale prosta.
Dziś w mediach mówi się o złej, zawsze narzekającej młodzieży, braku autorytetów i motywacji do działania. Słychać o przestępstwach dokonywanych przez nieletnich, rozbojach, napadach a nawet o zabójstwach.
Czy założenie lub noszenie munduru może być panaceum na taką sytuację?
Okazuje się, że tak. Noszenie munduru nie jest, co prawda rozwiązaniem na każde zło, jest krokiem w długiej drodze wychowawczej. Na początku zawsze stawia się ten pierwszy krok, który może okazać się najważniejszym.
Za każdym przedsięwzięciem stoi człowiek. Czasami anonimowy, ponieważ ludzie czynu nie zwykli mawiać o sobie. Ich sukcesy mówią o nich. Takim człowiekiem jest mjr rezerwy Piotr TUMIŁOWICZ.
Kilka lat temu pojawił się w Szkole Podoficerskiej Wojsk Lądowych w Poznaniu i w krótkiej rozmowie mówił o współpracy liceum ze Szkołą Podoficerską z Poznania.
Minęło kilka lat a współpraca bardzo się rozwinęła.
Są szkoły, które szczycą się klasami wojskowymi a jedyne, co robią to pozwalają uczniom chodzić w mundurach i uczą kilku zagadnień z musztry i regulaminów.
W Sulęcinie jest inaczej. Noszenie munduru to nie obowiązek a przywilej a szkoła dla młodzieży z klas mundurowych ma wiele do zaoferowania.
Mimo, że w klasach wojskowych nauki jest więcej a popołudnia są zajęte przez zajęcia dodatkowe, szkoła ma wielu kandydatów.
Dlaczego? Ponieważ młodzież potrzebuje konkretnego celu i wystarczy nie przeszkadzać w osiąganiu marzeń. Licealiści udowadniają, że lubią się zmęczyć i wkładają wiele serca w to, co robią. Siedzeniem na kanapie kondycji się nie zdobędzie a praca w mundurze wymaga dyscypliny, siły psychicznej i fizycznej.
Takie wakacyjne poligonowanie to doskonały czas, kiedy młodzież może zdecydować czy życie w mundurze, to na pewno miejsce dla każdego z nich.
Jeśli codzienna odrobina dyscypliny przeszkadza, buty są za ciężkie, wstawanie i jedzenie posiłków na rozkaz męczące, to może czas zweryfikować swoje oczekiwania od dorosłego życia?
Odpowiedź na tak trudne pytania dają młodzieży zmęczenie i rygor. Nie wszyscy rodzą się żołnierzami ale zgodnie przyznają, że letni obóz wojskowy na pewno nie jest zmarnowanym czasem.
Na poligonie uczniowie klas wojskowych i policyjnych poznawali specyfikę poszczególnych zawodów pracy w mundurach pod czujnym okiem instruktorów z wojska i policji. Instruktorzy z poznańskiej Szkoły Podoficerskiej realizowali z młodzieżą zajęcia z regulaminów, musztry, budowy uzbrojenia, nawigowania w terenie, sygnałów dowodzenia, taktyki poruszania się w terenie, łączności, wykonywania stanowisk ogniowych, posługiwania się sprzętem chemicznym oraz pracy w punkcie kontrolnym.
Grono instruktorów doskonale uzupełnili i dzielili się wiedzą Andrzej HAJDUK i Kamila DUDEK.
Instruktorzy Andrzej HAJDUK z Instytutu Bezpieczeństwa Systemów Obronności Indywidualnej, International Krav Maga Group oraz Kamila DUDEK – ratownik medyczny i instruktor karate kyokushin prowadzili zajęcia z walki wręcz, udzielania pierwszej pomocy i survivalu, które cieszy się wielkim zainteresowaniem wśród młodzieży. Budowali szałasy, schronienia, uczyli się oczyszczać wodę, zdobywać jedzenie w lesie czy jak pomóc poszkodowanym w wypadkach.
Młodzież i instruktorów w czasie letnich zmagań odwiedzili Bożena SŁAWIAK – Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i generał dywizji Paweł LAMLA – Szef Szkolenia Wojsk Lądowych.
Obóz zakończył się w poniedziałkowy poranek uroczystym wręczeniem certyfikatów.
Instruktorzy Szkoły Podoficerskiej Wojsk Lądowych z Poznania:
– mł. chor. sztab. Jarosław RADECKI
– st. chor. Adam ZASTROW
– mł. chor. Karol KRYCH
– st. sierż. sztab. Konrad KOWALSKI
– st. sierż. Ignacy WITASZCZYK
– st. sierż. Hubert TACIAK
– st. sierż. Marek LORENOWICZ
– sierż. Robert CIEŚLIK
– sierż. Grzegorz BARSZCZAK
– sierż. Jacek SKODKOWSKI
– plut. Jacek CZUBRYT
dziękują wszystkim uczniom za poświęcenie, trud i wielkie serce włożone w szkolenie na letnim obozie wojskowym.
.
Tekst i fot.: chor. Marcin SZUBERT