2.jpg

Usłyszeć radość

Zaktualizowano przez: admin - środa, 1 Październik , 2008 o 08:15

30092008-640.jpg Żołnierze Wielkopolskiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Poznaniu zorganizowali wojskowe przedpołudnie dla młodzieży z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niesłyszących. Ponad dwustu uczniów szkoły podstawowej, gimnazjum oraz szkół średnich na jeden dzień zamieniło się w żołnierzy.
Poznańscy żandarmi przygotowali szereg atrakcji. Pokazy sprzętu wojskowego, ratownictwa medycznego czy technik interwencji stanowiły okazję do obserwowania żołnierskiej służby i wcielenia się w rolę żandarmów. Dla podopiecznych ośrodka była to wielka atrakcja. Dzieci mają utrudniony kontakt ze światem. Wada słuchu powoduje, że nie zawsze są rozumiane i zapraszane do udziału we wspólnej zabawie. 30 września koszary na poznańskim Golęcinie należały do nich.
- Otwieramy się na młodych ludzi, pokazujemy naszą pracę. Chcemy integrować młodzież wokół wojska i budować atmosferę zrozumienia – powiedział komendant Wielkopolskiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej płk Robert Stanisławski. Wtórowała mu nauczycielka i pomysłodawczyni wojskowego pikniku Małgorzata Kopczyńska – Urbaniak. – Właśnie zrozumienie jest kluczem do skutecznej terapii. Brak komunikacji z otoczeniem utrudnia naszym dzieciom skuteczne porozumiewanie się i funkcjonowanie w otaczającym środowisku – dodała.
Podczas dnia spędzonego w wojsku wszyscy rozumieli się znakomicie. Młodzi goście uczestniczyli bardzo aktywnie w różnych przedsięwzięciach. Atrakcji było wiele. Zadbali o to współpracujący z żandarmami żołnierze Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych im. Stefana Czarnieckiego, Wielkopolskiej Szkoły Podoficerskiej Wojsk Lądowych oraz funkcjonariusze policji i członkowie Wielkopolskiego Stowarzyszenia Aktywnych Rezerwistów. Odbyło się strzelanie z broni pneumatycznej. Swoje podwoje otworzyło Muzeum Broni Pancernej. Tor rowerowy i bojowy tor przeszkód oraz policyjne konie cieszyły się ogromną popularnością. Wyzwoliły wielkie pokłady młodzieżowej energii.
Niecodziennie zdarza się również przywdziać odzież ochronną oraz maskę przeciwgazową. Przygotowanie wojskowego łóżka do snu jest trudne i wymaga specjalistycznego treningu. Wszystko to stało się udziałem dzieci z problemami słuchu. Żołnierski obiad w postaci kaszy z gulaszem i ogórkiem smakował wybornie.
W Międzynarodowym Dniu Niesłyszących podopieczni ośrodka czuli się w koszarach bardzo swobodnie. Nauczyli żołnierzy, co to znaczy cieszyć się z rzeczy najprostszych. Droga ze świata ciszy do wojskowych koszar wcale nie jest długa. Chorąży Marcin Szubert ze szkoły podoficerskiej podjął wyzwanie nauczenia się kilku słów w języku migowym. Umiejętną próbę okupił długim treningiem. Został zrozumiany przez najmniejsze dzieci. Sam zrozumiał o wiele więcej, niż przypuszczał. Wczuł się w rolę nie słyszącej mniejszości.
Czasami wystarczy niewiele, aby dostrzec i usłyszeć. Odrobina empatii i wysiłku.

Tekst i foto: Tomasz Szulejko

Kategoria: Spotkania, Wydarzenia


CSWLąd Logo CSWLąd Logo