4.jpg

StuG IV: Polak potrafi!

Zaktualizowano przez: admin - czwartek, 30 Kwiecień , 2009 o 14:14

012.jpg Rekonstruktorzy jedynego na świecie zachowanego egzemplarza niemieckiego działa samobieżnego Sturmgeschütz IV z okresu II wojny światowej odnieśli kolejny sukces. 30 kwietnia 2009 roku w wozie udało się zainstalować pełne oprzyrządowanie elektryczne.
W Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych S.A. (WZM S.A.) w Poznaniu dobiega końca remont unikatowego pojazdu. StuG IV już niedługo stanie się w pełni sprawnym eksponatem poznańskiego Muzeum Broni Pancernej Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych im. Stefana Czarnieckiego (MBP CSWL). Wóz bojowy już dziś jest światową sensacją muzealną. Na polskich i zagranicznych forach internetowych trwa ożywiona dyskusja o tempie oraz sposobie prowadzenia rekonstrukcji.
Tymczasem ekipa pasjonatów militariów stopniowo usprawnia poszczególne podzespoły. Trudno teraz o spektakularne osiągnięcia. Trwa żmudna praca nad usprawnianiem detali. Nawet najdrobniejszy element powinien być starannie zrekonstruowany. ,,Niektóre czynności wymagają zegarmistrzowskiej precyzji i cierpliwości. Efektów nie widać na zewnątrz. Wnętrze pojazdu staje się jednak kompletne”, relacjonuje Bartosz Lorentowicz, mechanik remontujący StuG-a.
Dzięki przychylności prezesa zarządu dyrektora generalnego WZM S.A. Janusza Potockiego do pracy przy pojeździe włączają się pracownicy zakładów. W pierwszych tygodniach remontu byli zainteresowanymi kibicami. Dziś potrafią zostać po godzinach i działać ramię w ramię z pasjonatami. W fabryce pracują specjaliści z długoletnim doświadczeniem. Ich wiedza i intuicja techniczna wielokrotnie pozwalała dokonywać przełomu oraz przyśpieszać prowadzenie prac rekonstrukcyjnych. Brak dokumentacji technicznej mógł być rekompensowany jedynie specjalistyczną, wręcz niszową wiedzą inżynierów i mechaników WZM S.A. Ta sytuacja powinna być sygnałem dla decydentów zastanawiających się nad kondycją polskiego sektora zbrojeniowego. Najcenniejszym zasobem zakładów przemysłu obronnego są specjaliści, którzy przez wiele lat przygotowywali się do swoich ról. Ich ewentualna utrata będzie niemożliwa do odrobienia.
A Polak potrafi! Udowodnił to elektryk specjalizujący się w problematyce instalacji elektrycznych wozów bojowych. Pracownik WZM S.A. Robert Sieja odbudował oprzyrządowanie elektryczne Sturmgeschütza IV. Spędził wiele godzin pracując w wozie. Efekty są znakomite. Wszystko działa, łączy, świeci, błyska, styka i – co najważniejsze – nie dymi! Dzięki Robertowi Sieji wóz otrzymał sprawną instalację, która już niedługo pozwoli uruchomić StuG-a. Na bieżąco wsparcia organizacyjnego i merytorycznego udzielał dyrektor techniczny-główny inżynier zakładów Zbigniew Garczewski. ,,W fabryce nikt nie przechodzi obojętnie obok naszej pracy. Wszyscy starają się pomagać. To bardzo motywuje do wysiłku” zwierza się Marian Baliński, nieformalny szef rekonstruktorów. Kapitan Tomasz Ogrodniczuk, kustosz MBP CSWL podkreśla, że bez cierpliwości i wyrozumiałości dyrekcji oraz pracowników WZM S.A. projekt odbudowy StuG-a byłby zagrożony.
Równolegle trwają prace w warsztacie inżyniera Jerzego Kunysa. Silnik Sturmgeschütza IV jest przygotowywany do zamontowania w wozie. Wstawienie modułu silnikowego do pojazdu nastąpi w najbliższych tygodniach. Potrzebne są jeszcze koła rozrządu, które dorabia w Opolu Krzysztof Łysoń. Za kilka dni będą gotowe i ,,serce wozu” zostanie poddane pierwszym próbom.
Kolejny meldunek z przebiegu rekonstrukcji już wkrótce!

Tekst i foto: Tomasz Szulejko

Kategoria: Wydarzenia


CSWLąd Logo CSWLąd Logo