Pułk Ułanów Karpackich
Zaktualizowano przez: admin - niedziela, 27 Kwiecień , 2008 o 23:37
Ułani Karpaccy. Wspaniali i niezwyciężeni. Przebyli cały bitewny szlak libijski i włoski. Poznali smak zwycięstwa pod Tobrukiem, Monte Cassino, Anconą i Bolonią. Na trwałe zapisali się w księdze chwały polskiego oręża. Bijąc się o wolna Polskę, nieprzerwanie walczyli w bezpośrednim kontakcie ogniowym z przeciwnikiem przez dziewięć i pół miesiąca. Z odległości kilkudziesięciu metrów spoglądali hitlerowcom prosto w oczy. Żołnierze najstarszego pułku na obczyźnie nie przegrali nie tylko żadnej walki, ale ani jednej potyczki. Pokonać ich może tylko upływający nieubłaganie czas.
Po raz pierwszy od 2001 roku udało się zorganizować spotkanie ułańskie. Pojawili się na nim najważniejsi goście, żołnierze Pułku Ułanów Karpackich. Wśród nich byli ci, którzy ogarniają pamięcią i wiedzą całą historię pułku.
Od 25 do 27 kwietnia w Poznaniu odbył się zlot ułańskich pokoleń. Obecni byli bohaterscy żołnierze, którzy przeszli cały szlak bojowy. W świetnej formie, dziarscy, prawdziwi. Panowie Tomasz Skrzyński, Józef Pleban, Mieczysław Herod oraz przybyły z Anglii Jerzy Palejowski. Spotkali się, aby kontynuować pułkową historię.
Podtrzymywanie tradycji Pułku Ułanów Karpackich jest trudne. Zmiany organizacyjne w wojsku miały ogromny wpływ na losy rodziny ułańskiej wywodzącej się z dawnego pułku. Po transformacji ustrojowej tradycje kultywowane były do 1998 roku w Gubinie, w 73 Pułku Zmechanizowanym Ułanów Karpackich, a później w Batalionie Czołgów Ułanów Karpackich. Niestety dziś batalion jest skadrowany. Współczesny Batalion Czołgów Ułanów Karpackich mieści się w Lublinie. Na straży tradycji i sztandaru ufundowanego przez wachmistrza Czesława Jakubika mieszkającego dziś w Stanach Zjednoczonych, stoją nieliczni żołnierze w czarnych beretach z czerwonym otokiem oraz charakterystyczną palemką.
Pomimo wielu trudności udało się zebrać kilkudziesięciu żołnierzy i sympatyków Ułanów Karpackich. O godną oprawę uroczystego apelu zatroszczyli się żołnierze Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych im. Stefana Czarnieckiego. Obowiązki gospodarza przyjął na siebie komendant CSWL płk Jarosław Wierzcholski wspierany przez służącego dziś w Poznaniu chor. Przemysława Kopija, przed laty żołnierza gubińskiego pułku oraz batalionu. Obecni byli liczni żołnierze gubińskich jednostek, z ostatnimi dowódcami, pułkownikami: Jarosławem Butem oraz Janem Rokosikiem. Nie zabrakło pierwszej damy polskiej kawalerii, przewodniczącej Fundacji na Rzecz Tradycji Jazdy Polskiej pani Karoli Skowrońskiej.
Nie zapomnieli o swoich żołnierzach wywodzący się z Ułanów Karpackich generałowie Wojska Polskiego. Gen. broni Mieczysław Stachowiak, gen. dyw. Wiesław Michnowicz oraz gen. bryg. Zbigniew Smok związali przed laty swoje żołnierskie losy z gubińskimi ułanami. Nieustannie wspierają ideę kontynuowania tradycji i historii karpatczyków.
Pobyt w Poznaniu obfitował w liczne wojskowe akcenty. Spadkobiercy ułańskiej tradycji wizytowali obiekty dydaktyczne Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych. Wrażenie zrobiło rozwijające się Muzeum Broni Pancernej. Szczególną atrakcję stanowiła możliwość zwiedzenia 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego. Stacjonujące w poznańskich Krzesinach samoloty wielozadaniowe F-16 oraz nowoczesna infrastruktura bazy są wyznacznikiem jakości współczesnego Wojska Polskiego.
Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej są dziś inne. Stanowią silny i nowoczesny fundament niepodległości. Wolna i demokratyczna Polska jest aktywnym uczestnikiem zbiorowego systemu bezpieczeństwa. O te wartości walczyli żołnierze Pułku Ułanów Karpackich. Nigdy nie przegrali. Dzisiejsze pokolenia Polaków mają obowiązek wygrać kolejną bitwę. Bitwę o pamięć.
Tekst i foto: Tomasz Szulejko
Kategoria: Wydarzenia


