Mistrzowie drugiego planu
Zaktualizowano przez: admin - wtorek, 22 Maj , 2007 o 11:46
Obecność mechaników – kierowców czołgów podczas zajęć z taktyki czy zajęć ogniowych jest tak oczywista, że… nikt ich nie zauważa. Podchorążowie w ferworze walki potrafią o nich zapomnieć. Gdyby nie przytomność umysłu kierownika zajęć, postronny obserwator mógłby pomyśleć, że czołg jedzie sam lub jest zdalnie sterowany. To zjawisko jest charakterystyczne w początkowej fazie szkolenia. Niedoświadczeni słuchacze kierunku pancernego przygotowujący się do roli dowódcy załogi czołgu, po zamknięciu włazu czasami tracą orientację i… głowę. Zimna krew – tak potrzebna w dowodzeniu – pod naporem ogromnej ilości myśli kłębiących się pod hełmofonem, zaczyna wrzeć. W Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych im. Stefana Czarnieckiego w Poznaniu szkolenie czołgistów uwzględnia rozwiązywanie takich problemów. Lata doświadczeń i wielopokoleniowa tradycja wychowywania pancerniaków powodują, iż od pierwszych chwil nauki młodzi adepci broni pancernej uczą się znaczenia słowa – załoga.
Marian, Piorun i Suchy – trzej przyjaciele z czołgowiska. Plut. Mariusz Kluk, sierż. Maciej Piorunek oraz st. plut. Piotr Wyrobek to bardzo doświadczeni mechanicy – kierowcy czołgów poznańskiego centrum. Potrafią wszystko, swoje czołgi znają perfekcyjnie. Ich doświadczenie wielokrotnie pozwalało wyjść obronną ręką z opresji. Z kierownikiem zajęć porozumiewają się wzrokiem. Przewidują i rozpoznają każdy fałszywy ruch, każdą niewłaściwą decyzję początkującego dowódcy załogi. W trosce o bezpieczeństwo szkolonych zdarza się im podejmować nagłe, lecz potrzebne i ważne decyzje korygujące wcześniejsze ustalenia. Wyczuwają niewłaściwe zamiary, myślą jak szachowi arcymistrzowie kilka ruchów do przodu. Często ratują tym samym ocenę słuchacza. A słuchacz nie ma nawet świadomości, komu zawdzięczą zaliczenie epizodu taktycznego czy ogniowego… Marian, Piorun oraz Suchy to świetni fachowcy. Kochają swoją pracę. To ich żywioł i pasja, która powoduje, iż każdego dnia wsiadają do czołgu z uśmiechem. Pancerna służba stanowi połączenie ciężkiej pracy górnika dołowego, hutnika, marynarza okrętu podwodnego i kontrolera lotów. Mechanicy – kierowcy występują podczas zajęć w roli instruktorów, pomocników wykładowcy. Potrafią działać zgodnie z zasadami obowiązującymi na polu walki, naprawić wóz w warunkach polowych lub dokonać ewakuacji czołgu zakopanego w błocie po wieżę. Plut. Mariusz ,, Marian” Kluk przejechał czołgiem ponad 20 tysięcy kilometrów (sic!). Podchorążowie kierunku pancernego Studium Oficerskiego po kilku miesiącach spędzonych na poligonie Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych poczuli ogromny respekt wobec wiedzy i umiejętności nieustraszonych pogromców czołgów. Plut. Pchor. Michał Jankiewicz zapytany o mechaników – kierowców, odpowiada: -Lekcję pokory udzieloną przez sprzymierzone siły natury poligonu i techniki pancernej zapamiętam do końca służby. Charakter czołgisty kształtuję dzięki żołnierzom takim jak plut. Marian…Zaraz, jak on się właściwie nazywa…
Tekst i foto: kpt. Tomasz Szulejko
Kategoria: Wydarzenia


